Menu

Okiem obserwatora

Blog o problematyce społecznej i o Cieszynie. Z przerywnikami fotograficznymi przyrodniczymi i krajobrazowymi.

Nie jest tak źle

missjonash

Od początku prowadzenia tego blogu wielokrotnie dawałam wyraz pesymistycznemu widzeniu współczesnej młodzieży. Pytałam głośno: "czy tylko ja mam takie doświadczenia, czy taką mamy rzeczywistość?" Chyba raczej specyfika mojej pracy spowodowała czarnowidztwo.

Ostatnimi czasy prowadziłam w 2 szkołach ponadgimnazjalnych warsztaty profilaktyczne. Miałam zajęcia łącznie w 8 klasach pierwszych. Na tyle starczyło czasu w ramach projektu. Na początku takiego spotkania prosiłam o anonimowe wypełnienie ankiety. Po ustaleniu wyników odnosiłam się do nich w trakcie warsztatu. Nie są to badania naukowe na wystarczającej próbie, ale wyniki podniosły mnie na duchu. 

Przypomnę tylko, że Cieszyn jest miastem granicznym, że za Mostem Przyjaźni znajduje się wiele miejsc gdzie można kupić marihuanę (mniej lub bardziej czystą). Z tego powodu w naszej okolicy zdecydowanie mniej jest używania innych środków zmieniających świadomość. Skoro taka "dobra, naturalna i zdrowa" używka jest dostępna na wyciągnięcie ręki to po co truć się chemią - to ulubione stwierdzenie znanych mi nastolatków. Z marihuaną raczej przegrywają u nas dopalacze i pochodne amfetaminy. Im dalej od granicy tym te proporcje się zmieniają.

Wracając do warsztatów i ankiety. "Przebadałam" 167 osób w wieku 16 lat z pierwszych klas zawodówki lub technikum. Byłam przekonana, że bardzo dużo młodych ludzi próbowało już marihuany. Okazało się jednak, że używało jej prawie 29% badanych nastolatków. Jak myślicie, który narkotyk był zdecydowanie bardziej popularny? Kto pomyślał właśnie o alkoholu - zgadł doskonale. 78% tych nastolatków używało już alkoholu. Drugim był oczywiście tytoń: połowa (84 osoby) paliła już swojego pierwszego papierosa. Natomiast prawie 22% tych młodych ludzi poprawiło mi nastrój gruntownie - do dnia "badania" nie używali żadnych środków zmieniających świadomość! Tyle suche liczby. Oprócz nich z dyskusji wyłoniła się prawda, że nawet Ci którzy używali już tych narkotyków, w zdecydowanej większości zrobili to raz lub okazjonalnie. Tylko około 30% używa środków psychoaktywnych częściej. W tej grupie są już nadużywający i uzależnieni także. Przyznawali się w trakcie zajęć jedynie do uzależnienia od tytoniu.

To co poprawiło mi nastrój w drugiej kolejności to zdrowe pasje jakie realizują młodzi ludzie. Od najróżniejszych sportów, przez fotografię, malowanie, komponowanie i granie muzyki, wolontariat, a skończywszy na pisaniu książki :)) Najbardziej zapadł mi w pamięć chłopak rysujący ciekawe grafiki, chłopak zajmujący się kowalstwem artystycznym i jeden piszący opowiadania i książkę.

Okazało się także, że zadają sensowne pytania, potrafią logicznie myśleć, umieją kulturalnie rozmawiać i są nastawieni na pomaganie. Nie wszyscy oczywiście, ale wystarczająco duża grupa abym się uspokoiła co do przyszłości narodu :))

***

Na koniec wieści z kampanii wyborczej. Jesteśmy już wszyscy na ostatniej prostej. Wolno pojawia się zmęczenie i lekkie napięcie. Dziś szłam po ulicy za pewną damą w średnim wieku i słuchałam, jak to wszyscy kandydaci chcą się dorwać do żłobu i koryt. Że zamiast zajmować się bzdurami to mamy wziąć się do pracy. I jakie straszne głupoty opowiadamy (pani rozmawiała z kimś przez telefon komórkowy i bardzo głośno komentowała poczynania naszego komitetu). Przykro mi było. Najpierw zastanawiałam się o jakim korycie myśli: o tych 400 zł diety? Jeśli mam być szczera to gdybym myślała o kandydowaniu tylko w kategoriach ekonomicznych to od razu odpuściłabym sobie ten pomysł. Potem myślałam, o jakie głupoty jej chodzi i czemu nie stanęła przy nas porozmawiać. Bo wielu innych ludzi podchodziło, rozmawiało, mówiło o swoich wątpliwościach czy oczekiwaniach. Już za tydzień okaże się jaki efekt przyniosły setki rozmów i spotkań. 

A Czytelników namawiam do wyprawy do urny i oddanie głosu zgodnie z sumieniem i oczekiwaniami.

Spotkania w terenie >

< Wybory 2014 - Cieszyn

Wszystkie prawa zastrzeżone

Komentarze (18)

Dodaj komentarz
  • Gość: [mzawka] *.dynamic.gprs.plus.pl

    optymizmem zawiało :D
    a co do kampanii - dobrze, że to już jej koniec powoli :) Przez Ciebie Miss szukam kogoś godnego mojego głosu, a ciężko bo się okazało, że jestem w innym okręgu niż znalazłam sobie osoby godne to całkiem dużo roboty przede mną ;)
    Gadać będą zawsze, ważne że są i osoby, które podchodzą o coś spytać :) U nas na ulicy dla odmiany jest takie "jajo", że dwóch sąsiadów, kandydatów do rady miasta, działających aktualnie w radzie dzielnicy, niszczy sobie nawzajem plakaty. No i jak się tu nie załamać? :)

  • missjonash

    U nas nie zauważyłam niszczenia plakatów w ogóle. Ani zrywania ani malowania po nich. I to mi się podoba. Inna rzecz, że nasza grupa stara się zminimalizować "wieszanie się". Unikamy płotów, drzew, słupów itp. Ja mam dwa plakaty w całym mieście :)

    Za to młodzież jest taka jak zawsze z ideałami, głupimi żartami, cierpieniem, braterstwem, jednoznacznymi wyborami, miłością i namiętnością. I dobrze!

  • Gość: [Piotr Opolski] *.internetia.net.pl

    Nie wiem czy znajde potwierdzenie mojej obserwacji. Wydaje mi się, że jest to pierwsza kampania samorządowa w której kandydaci starają sie dotrzeć do swoich wyborców. W latach poprzednich tylko ulotki i plakaty. Dotychczas osobiście zapikało do naszych drzwi czworo kandydatów na radnych, wiszą ogłoszenia o spotkaniach.
    Chyba coś si zmienia i oby świadomość też.
    Pozdrawiam

  • Gość: [kocica] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Takich osób jak opisywana zawsze się trochę znajdzie,to wieczni narzekacze i zazdrośnicy,sami niczego nie zdziałają,ą innym chętnie dokopią.
    Młodzież zawsze była,jest i pewnie będzie różna,to truizm.Jeśli coś niedobrego dzieje się z młodym człowiekiem to nie jest to tylko jego wina,zwykle to coś niedobrego dzieje się w jego otoczeniu.Najważniejsza jest tu rodzina,niestety nie zawsze dobrze spełniająca swoją rolę.
    Nadchodzące wybory są bardzo ważne,niestety jeszcze mało doceniane przez wyborców,to widać to frekwencji.Może w tym roku będzie lepiej,ale ja sama nie mam bardzo na kogo głosować w moim okręgu,bo sytuacja podobna jak opisała @mżawka.Zresztą człowiek,którego ceniłam za dokonania zrezygnował zupełnie z kandydowania po przegranych poprzednich wyborach,a zniszczyła go zwykła zawiść,poza tym nie popierała go żadna partia.Tymczasem w terenie właśnie potrzebni są niezależni zapaleńcy z wizją korzystnych zmian dla danego terenu.Może ta młodzież o której piszesz w przyszłości będzie bardziej obywatelska i lepiej wykorzysta narzędzia jakie daje demokracja.
    Na koniec życzę powodzenia w wyborach i dużo sił i energii do działań po udanym wygraniu.Pozdrawiam serdecznie jak zawsze i ściskam Zajączki,życząc im dużo zdrowia,MK

  • Gość: [Jaskółka] *.adsl.inetia.pl

    Miss, nie nie niszczyli i nie niszczą. To też jest cecha tutejszych ludzi. zauważyłam, że niewiele w nich agresji i bezmyślności. Są wandale, ale nie jakiegoś specjalnego nasilenia ich działalności.
    A młodzież. Mnie się młodzież podoba. W takich niesprzyjających warunkach "walczy" o swój byt. Ja swoich byłych uczniów podziwiam, że potrafią sobie nieźle układać życie.
    Nasze pokolenia nie były lepsze. Każdy z nas przechodził kolejne etapy "rozwoju" i oni też tak mają.
    Głosować idę. Wszystkie wybory zaliczyłam i te też zaliczę. Bo tak trzeba, bo chcę mieć jednak wpływ na to, kto będzie "rządził"gminą i wsią.

    Nie rozumiem ludzi, którzy nie idą, bo "co to da?. To jest mylenie przyczyny ze skutkiem. Kompletny brak refleksji.

    Tobie życzę powodzenia:)

  • jongleur

    Miss, Ty chyba jesteś młodzież.Szkoda, że nie mieszkam w Cieszynie.
    uściski
    jongleur

  • malina.mx

    MISSI - PAMIĘTAM .. W CZASIE GŁOSOWANIA POMYŚLAŁAM, O TOBIE -: )
    KCIUKI Z CAŁEJ SIŁY TRZYMAŁAM I JESZCZE TRZYMAM 2 GODZINY

  • lesniczy.lp

    Trzymam kciuki za Ciebie Missi, martwi mnie tylko kiepska frekwencja wyborcza...

  • Gość: [Kneź] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Też trzymałem i trzymam! A teraz wieści! Wieści! :)

  • missjonash

    Mariuszowi zabrakło do drugiej tury 30 głosów, w swoim okręgu zajęłam 3 miejsce z 142 głosami, ale mamy większość w Radzie Miasta. Dziękuje za życzliwość, kciuki i wirtualne głosy :)

  • pactum1

    Gratuluję wyników :)

  • spo-kojny

    Czyli " nie jest tak źle" . Twoja drużyna będzie miała duży wpływ na rozwój miasta , a Ty wiecej czasu dla rodziny i może troche dla nas .

  • tetryk56

    Powiem trochę aspołecznie: optymalny wynik! :)

  • Gość: [Kneź] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Oj, to była wyrównana walka! :)
    Ekipa wygrała, teraz niech się wykaże konstruktywną pracą, a Ty masz nieco więcej doświadczenia i lepszą perspektywę na następne wybory. No i kampania była pozytywna, na dobrym poziomie, to też się liczy! :)
    Pomimo braku wygranej gratulacje! :)

  • Gość: [kocica] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Z komentarzy dowiedziałam się,że Twoje ugrupowanie zwyciężyło,ale Ty Miss startując z dalekiego miejsca nie dostałaś się.Myślę,że właśnie wygrałaś Ty i Twoja rodzina.Zajączki są jeszcze małe i ciągle potrzebują jak największego kontaktu z mamą.Może w przyszłych wyborach zdobędziesz mandat jeśli zdecydujesz się kandydować.Teraz nie ma czego żałować.Paręnaście lat temu wystartował w wyborach samorządowych mój krewny.Nigdy nie należał do żadnej partii i wystartował z komitetu społecznego.Jego ugrupowanie zdobyło najwięcej głosów w mieście ,on sam miał trzecie miejsce ze względu na ilość zdobytych głosów,ale do rady nie dostał się,ówczesna ordynacja była inna niż obecna,natomiast weszły osoby,które uzyskały znacznie mniej głosów,ale z różnych partii.Ta rada bardzo źle pracowała,ciągłe kłótnie niczego nie dawały wypracować.Rodzina niedoszłego radnego najpierw trochę żałująca niepowodzenia ostatecznie była zadowolona z zakończenia.W wielu miastach narzeka się,że radni nic nie robią,że władza miasta,czy gminy źle działa,ale jeśli w wyborach nikt całkowicie nie zwycięża i powstają dziwne koalicje to bardzo trudno jest dojść do porozumienia w wielu sprawach i w efekcie wiele pozostaje niezałatwionych,a sami radni szarpią się ze swoją niemocą.Na koniec przypominam przysłowie "nie ma tego złego,coby na dobre nie wyszło".Pozdrawiam serdecznie,MK

  • pkanalia

    nigdy nie uważałem, że z młodzieżą jest źle... a gdy zmienię zdanie i zacznę na młodzież narzekać, to oznaczać będzie, że ze mną już jest źle :D...
    ...
    a w kwestii samego meritum... ostatnio rozmawiałem ze znajomą, która poczyniła pewne badania w przedziale 16 - 17 /tak trochę nieoficjalnie, nie do końca ściśle naukowo/ i z grubsza wyszło podobnie... z alkoholem ok. 80% /czyli źle/, ale ok 3/4 przyznawało się jedynie do okazjonalnego używania... co do innych substancji /nie licząc alkoholu/, próbowało ich ok. 30%, z tym, że zdecydowana większość odrzucała dopalacze i narkotyki "tradycyjne" /"hard"/ ograniczając się do marihuany... czyli dobrze... sporo respondentów /tu niestety liczb nie ma/ wykazywało w rozmowach filozofię, że jeśli już, to maryśka "natura", ale że jest o nią trudniej, niż o dopalacze lub maryśkę podejrzaną o domieszki, to wybierają opcję zerową... co do papierosów nie do końca wiadomo /akurat o tym nie rozmawialiśmy/, natomiast sam sporo widzę na mieście małolatów z e-papierosami, ale ile wynosi to "sporo" procentowo, tego nie wiem...
    pozdrawiać jzns :)...

  • lajfsyajl

    bo młodzi ludzie też mogą mieć równo w głowie mimo, że próbują pewnych rzeczy i nie zawsze podejmują mądre decyzje - kwestia tego co aktualnie imponuje danemu środowisku :)

  • malineka

    Bardzo fajny wpis. A czy nie jest tak źle to się okaże.

Dodaj komentarz

© Okiem obserwatora
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci