Menu

Okiem obserwatora

Blog o problematyce społecznej i o Cieszynie. Z przerywnikami fotograficznymi przyrodniczymi i krajobrazowymi.

Folwark w Bażanowicach

missjonash

Moi drodzy. Miałam już w planach niesamowite akcje w celu ratowania niszczejącego zabytku w Bażanowicach koło Cieszyna. Jak widać na poniższych zdjęciach budowla popada w coraz większą ruinę. Podaję informację o tym zabytku (w rejestrze zabytków Ślaskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków) ze strony Gminy Goleszów (link tutaj):

"Bażanowice szczycą się tzw. zamkiem. Jest to budynek murowany, czworoboczny i piętrowy, wzniesiony prawdopodobnie na przełomie XVIII i XIX wieku, a gruntownie przerobiony w 1894 roku. Piwnice i sień posiadają sklepienia kolebkowe. Na ścianie frontowej znajduje się herb i data 1839. Dach kryty jest dachówką. Obok znajduje się parterowy i podpiwniczony budynek gospodarczy z oknami zamkniętymi półkoliście, we wnękach i dwuspadowym dachem. Drugi budynek gospodarczy jest parterowy o kształcie wydłużonego prostokąta. Od południowego - zachodu napis: E.H. ALBRECHT i data 1857."

Poniżej mamy zdjęcia obiektu z zewnątrz i wewnątrz:

 

 

 

 

 

 

 

 

Zaczęłam się zastanawiać czy kto ogóle dba o ten obiekt. Rozpoczęłam śledztwo (gdyż założyłam, że właściciel chce aby obiekt popadł w kompletną ruinę, a potem sprzeda parcelę przy głównej drodze). Chciałam skontaktować się z właścicielem i zaczęłam poszukiwania od Gminy Goleszów. Tam powiedziano mi, że to tajemnica. Mogę się skontaktować ze Starostwem, ale muszę uzasadnić ważnym interesem prawnym swoją ciekawość co do właściciela folwarku. Zaatakowałam wobec tego inspektora zajmującego się zabytkami w Bażanowicach, a stacjonującemu w bielskiej filii Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Ale sobie wyobrażałam notkę - "Barbarzyńcy rujnują zabytek" albo coś równie stylowego. Na szczęście pani inspektor powiedziała mi, że plany remontu są już zatwierdzone po konsultacjach. Tak wiec niedługo, mam nadzieję, dodam zdjęcia pięknie wyremontowanego budynku. Dobrze, że się nie spieszyłam ze zmieszaniem z błotem właściciela.

Anioł >

< Teoria spiskowa

Wszystkie prawa zastrzeżone

Komentarze (7)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Stary Niedźwiedź] 79.162.104.*

    Czcigodna Missjonash
    Takie niszczenie naprawdę wartościowych zabytków to normalka. W Pasymiu (Mazury) w tamtejszym kościele luterańskim niszczały organy z początku XVIII wieku, dzieło uznanego w całych Prusach mistrza z Elbląga,. Proboszcz na próżno kołatał do ministerstwa Kultury. W końcu zacisnął zęby i napisał list do Bundesrepubliki. Natychmiast dostał wystarczające środki i jest to obecnie jeden z najlepszych instrumentów w Polsce. Co roku w lecie w pasymskim kościele odbywa się cykl koncertów muzyki dawnej i organowej z udziałem wybitnych muzyków z Polski i zagranicy. Ale gdy widzę na ścianie dwujęzyczna tablicę z podziękowaniem dla darczyńcy, czuję jakiś niesmak.
    Pozdrawiam serdecznie.

  • baluwolanda.blog.onet.pl

    Nie od razu Kraków zbudowano, ale powoli prywatni właściciele zaczynają odrestaurowywać zrujnowane przez państwo wiejskie dworki i folwarki. Trzymam za takich pasjonatów kciuki!

  • Gość: [Stary Niedźwiedź] 79.162.104.*

    @ Woland
    szanowny Panie
    Poza trzymaniem kciuków za taką ze wszech miar godną pochwały działalność trzeba jeszcze mieć nadzieję że właściciele zdążą na czas. Bo wedle moich mazursko - pomorskich obserwacji zbyt często "to se ne vrati".
    Często pomstujemy na Sowietów za planowe doprowadzenie do rujnacji niemal wszystkich świadectw polskości na Kresach. Tyle tylko że Niemcy mogą postawić PRL'owi i w pewnej mierze III RP taki sam zarzut.
    I bardzo dziękuję Panu za odpór stawiony anarchistycznym bredniom w komentarzach pod poprzednim wpisem naszej Gospodyni.
    Pozdrawiam serdecznie..

  • Gość: [Kneź] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Niestety państwo dokonał chyba największych zniszczeń, przez zaniedbanie.
    A swoją drogą, jak to jest, że dawniej budowano zdecydowanie lepiej i ładniej???

  • baluwolanda.blog.onet.pl

    @Stary Niedźwiedziu,
    Myślę, że to zależy od potencjału miejsc, w jakich się te zabytki znajdują oraz od współpracy władz lokalnych (niestety, ale w Polsce mogą one dużo utrudnić, choć mogą i ułatwić, to też się czasem dzieje). Rzeczywiście, poniemieckie posiadłości w dużej mierze popadają w ruinę, choć część z nich dźwigają pasjonaci. W kwietniu mieszkałem u takich w agroturystyce w Radomicach k. Jeleniej Góry. Idzie mozolnie- właściwie imają się wszystkiego. Pracują jako nauczyciele akademiccy, ale mają szkółkę jazdy konnej i pokoje noclegowe z łazienkami, więc przerobione na współczesne wymagania. Krok po kroku wszystko zmieniają. Takich, jak oni, jest w okolicy kilkoro.

  • Gość: [Malina_M] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Woland ma rację, coraz więcej starych dworków, pałacyków zameczków stajni czy innych starych zabudowań trafia w dobre ręce. To mój chleb powszedni mam to na codzień. coraz rzadziej spotyka się praktyki, że ktoś kupuje tylko po to by ręczyć tym kredyt bankowy a potem znika i nikt do zabytku prawa nie ma. Teraz sprzedaż obwarowana jest warunkami a kupujących się jakoś sprawdza. Na Dolnym Śląsku jest takich perełek mnóstwo i dają się ratować. Ten cieszyński ma szanse Missi. JAK MA WŁaściciela to się doczeka. o wiele bardziej zniszczone dało się uratować. Pamiętasz moje Pieszyce. tam była ruina, stropy pięter leżały na podłodze parteru a teraz obiekt żyje . Fajnie missi, że piszesz o zabytkach

  • pkanalia

    przyznam, że obiekt mi się podoba, widzę w nim spory potencjał i szkoda by rzeczywiście było, gdyby popadł w taką ruinę, że nic z tym nie będzie się opłacało robić...

© Okiem obserwatora
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci